Gród na Górze Birów



Rozsławione zamki Szlaku Orlich Gniazd nie zostały wybudowane bezpodstawnie i od razu. Miały swoich protoplastów, czyli poprzedzające je w dziejach drewniane grody obronne, które pełniąc podobną rolę z czasem zostały wyparte przez znacznie bardziej odporne na działanie czasu i zniszczenia budowle kamienne. Zapraszam do zapoznania się z rekonstrukcją średniowiecznego grodu na Górze Birów.



Osadnictwo na Górze Birów ma bardzo długą historię. Prowadzone tam w latach 90'tych ubiegłego wieku badania archeologiczne wykazały, że pierwsze ślady człowieka zamieszkującego znajdujące się tam jaskinie sięgają daleko w mroki dziejów. Są to ślady obozowisk paleolitycznych myśliwych polujących na tych terenach na niedźwiedzie jaskiniowe, renifery i nosorożce włochate około 30 000 lat temu. Udokumentowane pozostałości pierwszych stałych ludzkich osad pochodzą z III i II tysiąclecia p.n.e. W znaleziskach z tego okresu znajdują się liczne groty do strzał, siekierki i inne narzędzia świadczące, że już wtedy na szczycie góry, jak i u jej podnóża istniały pracownie wykonujące przedmioty codziennego użytku i broń z krzemienia, czyli jednego z pierwszych surowców mineralnych pozyskiwanych przez człowieka. W tym samym okresie upatruje się początki pierwszej osady rolniczej założonej tutaj przez przedstawicieli tzw. kultury pucharów lejkowatych. W późniejszych wiekach wokół Góry Birów rozwinął się system kilku osad. Szczytowy okres ich rozwoju przypada na VI-V w. p.n.e. Wtedy też ośrodek ten został najechany i zniszczony przez koczowniczych Scytów. W wykopaliskach dokumentujących te wydarzenia archeolodzy odnaleźli nie tylko naczynia oraz ozdoby z brązu i żelaza należące do mieszkańców tych osad ale również groty strzał najeźdźców.

W nieco bardziej nowożytnych, aczkolwiek nadal odległych czasach, czyli w IV-V w. n.e. mieszkali tu Wandalowie - ludy germańskie, które później wyemigrowały stąd i innych terenów dzisiejszej Polski, by ruszyć na podbój Cesarstwa Rzymskiego, pozostawiając po sobie toczone na kołach naczynia oraz ozdoby metalowe. Po tym okresie na scenę dziejów i osadnictwa na Górze Birów weszli nasi przodkowie – Słowianie. To oni w VIII w n.e. położyli podstawy pod zrekonstruowany w czasach dzisiejszych drewniany gród obronny na Górze Birów oraz podobny gród na wzgórzu Czubatka, na którego miejscu kilka wieków później stanął Zamek Ogrodzieniec. Poza wspomnianymi powyżej odkryciami z prastarych czasów odnaleziono tu przede wszystkim naprawdę imponujące ilości militariów z epoki słowiańskiej - groty strzał, bełty kusz, kolczugi, topory, oszczepy, noże, wędzidła jeździeckie i ostrogi. Z tego też okresu pochodzi znajdujące się u podnóża Góry Birów cmentarzysko kurhanowe. W ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia odnaleziono tam kilkanaście kurhanów o różnych rozmiarach. Jest to najstarsze tego typu stanowisko na Jurze.

Kolejne wieki to rozwój słowiańskiego zespołu osadniczego, który z czasem stał się oficjalnym polskim ośrodkiem. Na przełomie wieków XIII i XIV szczyt Góry Birów został ufortyfikowany. Wzniesiono wtedy wał ziemny umocniony drewnianą palisadą, który uniemożliwiał dostanie się na szczyt góry od strony południowo-wschodniej. Jedyne wejście na teren grodu ulokowano pomiędzy skałami na zachodnim zboczu góry, umieszczając je w kamiennym murze. Z pozostałych stron dostępu do grodu broniły niedostępne i wysokie ściany skalne. Umocnienia te stworzono w okresie tzw. rozbicia dzielnicowego, w którym książę piastowski Władysław Łokietek walczył o scalenie ziem polskich oraz o koronę Polski. Jego głównym przeciwnikiem był król czeski Wacław II. W wyniku walk pomiędzy nimi gród na Górze Birów został spalony, czego dowodzą przeprowadzone badania. Jako dowód na to, iż zniszczenie przyszło z Czech archeologowie podają odnaleziony w osadach z tego okresu srebrny grosz praski z wizerunkiem Wacława II. Pomimo zniszczenia grodu, Władysław Łokietek umocnił ostatecznie swoją władzę, zjednoczył nasze ziemie i zdobył zasłużoną koronę Polski. Jego syn i następca na tronie – sławetny Kazimierz Wielki, wyciągnął  z kolei wnioski z doświadczeń bojowych ojca. Chcąc skutecznie bronić zachodniej granicy kraju oraz Krakowa, który był wtedy stolicą państwa, Kazimierz budował odtąd kamienne zamki w całym pasie umocnień granicznych z czeskim ówcześnie Śląskiem. Dał tym samym początek długiej i burzliwej historii warowni zwanych dzisiaj Orlimi Gniazdami. 

Grodu na Górze Birów nigdy już nie odbudowano, niemniej jednak całkiem niedaleko, na miejscu innego grodu drewnianego znajdującego się na sąsiednim wzgórzu Czubatka, Kazimierz Wielki nakazał wybudowanie Zamku Ogrodzieniec. Jego ruiny są po dziś dzień dobrze widoczne z Góry Birów oraz jej okolic, co widać na poniższym zdjęciu.

1 maja 2017


Powyższe zdjęcie zrobiłem ze skały wznoszącej się tuż obok parkingu, z którego najwygodniej rozpocząć podejście na Górę Birów. Polecam wejście na tę skałę, gdyż roztacza się z niej szeroki widok a tłumy turystów raczej ją omijają. Poniżej widoczna jest partia szczytowa rzeczonej skały.


Na szczycie łatwo zauważyć jak bardzo strome są jej ściany.


W kierunku przeciwnym od ogrodzienieckiej warowni znajduje się cel dzisiejszej wycieczki...


...Góra Birów wraz ze znajdującą się na jej szczycie rekonstrukcją średniowiecznego grodu, która została oddana do użytku 12 lipca 2008 r.


Na początku pragnę zaznaczyć, że o ile miejsce to jest niezwykle cennym stanowiskiem archeologicznym, o tyle sama rekonstrukcja grodu jest źródłem pewnych kontrowersji, którymi nie warto się jednak przejmować chcąc odwiedzić to miejsce. 


Poniżej widoczna jest rekonstrukcja palisady na południowo-wschodnim zboczu góry, w której znajduje się wejście na teren grodu.


Trzeba przyznać, że ściana drewnianych bali wraz z bramą wejściową i wieżyczką strażniczą robi naprawdę imponujące wrażenie.


Podobnie jak wieża obronna wbudowana w palisadę.


Problem w tym, że według ustaleń badaczy, w oryginalnej palisadzie na tym zboczu nie było żadnej bramy wejściowej. Krytycy rekonstrukcji zarzucają inwestorom niekompetentność przeprowadzonych prac i nastawienie głównie na masowego turystę, któremu łatwiej jest dostać się na szczyt góry z tej, niż z przeciwnej (odleglejszej od parkingu) strony wzgórza, gdzie mieściło się oryginalne i jedyne wejście na teren grodu.


Oryginalne wejście również zostało zrekonstruowane ale jest zamknięte na co dzień  i traktowane jako wyjście ewakuacyjne (widoczne  poniżej). Osobiście uważam, że podczas rekonstruowania grodu konieczne było zapewnienie dwóch wejść na jego teren, choćby ze względów bezpieczeństwa.


Pomimo zdarzających się czasem krytycznych głosów na temat sposobu rekonstrukcji uważam, że zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce.


Jeśli potraktujemy je jako ciekawą atrakcję turystyczną i nie będziemy wymagać od rekonstrukcji wierności w najdrobniejszych detalach, to na pewno nie zawiedziemy się przyjeżdżając tu.


Jakby nie było, niewiele jest miejsc, w których można przejść się po palisadzie i wczuć się w rolę wojów broniących średniowiecznego grodu.


Przy okazji można cieszyć się szerokimi panoramami dostępnymi ze szczytu Góry Birów. W tle Czubatka z Zamkiem Ogrodzieniec.


Pod skałą szczytową znajduje się rekonstrukcja wieży obserwacyjno-obronnej.


Miejsce takie mogło niegdyś mieścić zbrojownię oraz spory garnizon broniących grodu wojów.


Obecnie znajduje się w niej wystawa przedstawiająca niektóre znaleziska archeologiczne, w tym militaria oraz jurajskie skamieniałości. Jest też ekspozycja przedstawiająca leśne obozowisko wojów.


Z okien wieży roztaczają się szerokie i ładne widoki.


Na horyzoncie po prawej widoczne są wzgórza wraz z wieżą Zamku Pilcza w Smoleniu odległego o nieco ponad 9 km w linii prostej.


Wieżyczka strażnicza wraz z widocznymi w tle ruinami Zamku Ogrodzieniec.


W centrum grodu postawiono również rekonstrukcję chaty mieszkalnej.


Krytycy rekonstrukcji wskazują, że chata również jest zrekonstruowana w nierealistyczny sposób. Wytykają m.in. zbyt duże okna, które niegdyś były znacznie mniejsze a zamiast szyb znajdowały się w nich błony z pęcherzy zwierzęcych. Wskazują również, że widoczna u góry wieżyczka prawdopodobnie nigdy nie istniała.




Pomimo drobnych uwspółcześnień uważam, że miejsce to nadal posiada sporą wartość edukacyjno-informacyjną. Wchodząc do środka zauważymy jak mogła wyglądać niegdyś typowa średniowieczna chata mieszkalna. Jej cechą charakterystyczną jest to, że wnętrze stanowiło tylko jedną izbę z klepiskiem zamiast drewnianej czy kamiennej podłogi. W izbie tej znajdowały się wszystkie potrzebne rzeczy: palenisko, łoże, stół, kącik kuchenny, itp. W chacie takiej trzymano również zwierzęta hodowlane. W zimie było to konieczne aby utrzymać wewnątrz wystarczająco wysoką temperaturę.


Poniżej kilka innych elementów ekspozycji. Hełmy wojów na belkach stropowych.


Wódz siedzący za stołem.


Tarcza wisząca na ścianie.


Woj w pełnym rynsztunku.


Szczyt Góry Birów ma bardzo charakterystyczny kształt niecki otoczonej z kilku stron ostańcami skalnymi opadającymi w dół stromymi urwiskami. To naturalne ukształtowanie wierzchołka sprawiło właśnie, że szybko zainteresowali się nim ludzie upatrując tam sobie idealne miejsce do założenia osady.


Urwiste ściany Góry Birów - widok w kierunku południowym...


...oraz w kierunku północnym.


Widok na Podzamcze i Wzgórze Czubatka.


Na wzgórzu ponownie widać ruiny ogrodzienieckiego zamku.


Zbliżenie na ruiny.


Po zwiedzeniu rekonstrukcji grodu polecam wybrać się jeszcze na spacer wokół Góry Birów.


Można zobaczyć w jego trakcie bardzo ciekawe i wysokie skały, które niegdyś broniły dostępu do grodu.


W północnym zboczu Góry Birów znajduje się również schronisko skalne z kilkoma otworami wejściowymi.


Tu widoczne są trzy z dostępnych wejść.


Warto pokonać kilka dodatkowych stopni i wejść którymś z nich do środka groty.


Najprościej jest wejść otworem znajdującym się po prawej stronie poniższego zdjęcia.


Jaskinia ma układ poziomy i jest łatwa oraz bezpieczna do zwiedzania. Poniżej jej plan.

[źródło planu: jaskiniejury.pl]

Łączna długość korytarzy wynosi 75 m a różnica poziomów punktów skrajnych osiąga 12 m.


Jedno z wyjść.


Kolejne wyjście.


Góra Birów to także raj dla osób uprawiających wspinaczkę skałkową.


Wytyczono tam kilkadziesiąt dróg wspinaczkowych, które może nie należą do najłatwiejszych ale są należycie zabezpieczone licznymi klamrami umożliwiającymi asekurację. Poniżej jeden z fascynatów na ścianie skalnej.


Ta sama skała w pełni swej okazałości.


Warto tu przyjechać już choćby dla takich widoków.


Poza ciekawą rekonstrukcją historycznego grodu z epoki średniowiecza, malowniczymi krajobrazami, ściankami wspinaczkowymi oraz niewspomnianymi dotąd trasami rowerowymi, które również tu znajdziecie, Góra Birów oferuje również organizowane często imprezy tematyczne. Zainteresowani mogą przyjechać tam, by oglądać rekonstrukcje historycznych bitew, turnieje rycerskie, festyny i inne wydarzenia. Warto dodać, że kupując bilet na zwiedzanie grodu, za niewielką dopłatą można na jednym bilecie zwiedzić również nieodległe ruiny Zamku Ogrodzieniec. Polecam wycieczkę na Górę Birów wszystkim osobom, które interesują się historią, lubią kontakt z przyrodą oraz cenią sobie jurajski krajobraz.



Zobacz inne miejsca na Jurze >>>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.