Czym kierować się przy wyborze latarki?


Latarka, jako pomocnicze źródło światła, jest bardzo istotną częścią turystycznego ekwipunku. Pomaga oświetlić szlak, rozjaśnić mroki jaskini, zorientować się w otoczeniu, odnaleźć drobne przedmioty na dnie plecaka i nie tylko. Niejednokrotnie może stanowić o bezpieczeństwie nas samych, jak i towarzyszy, z którymi wyruszamy w drogę. Dlatego bardzo ważne jest trafne dobranie latarki odpowiedniej na nasze potrzeby. Powinna ona być nie tylko użyteczna, ale również solidna, wygodna i możliwie najbardziej niezawodna. W poniższym tekście postaram się opisać główne zagadnienia dotyczące owego elementu wyposażenia. Zapraszam!


Większość z Was pamięta zapewne czasy, kiedy nie było zbyt wielkiego wyboru, jeśli chodzi o latarki. Kiedy dostępnych było zaledwie kilka modeli. Chyba każdy, kto przyszedł na świat jeszcze w poprzednim wieku, miał kiedyś do czynienia z powszechnie spotykanymi wtedy latarkami na płaską baterię.


Niejedna osoba westchnie z sentymentem na powyższy widok, być może nawet przypomni sobie doznania z procesu sprawdzania stanu baterii za pomocą języka, jednak czasy, w których używało się takiego sprzętu mamy już ostatecznie za sobą. Obecnie, poszukując latarki na własny użytek możemy, a nawet musimy wybierać spośród bardzo szerokiego asortymentu dostępnego na sklepowych półkach. Wybór ten może być czasami naprawdę trudny, nie tylko ze względu na sporą liczbę rodzajów latarek, ale również przez różne typy zastosowanych w nich rozwiązań technologicznych. Mam nadzieję, że tekst ten pomoże rozwiać choć kilka wątpliwości i będzie wskazówką do wybrania odpowiedniego dla Was źródła światła.


1. Moc latarki

Jednostką miary strumienia świetlnego są lumeny (lm) i to one mówią nam o tym, jakie natężenie światła, czy też potocznie - jaką moc posiada dana latarka. Im więcej lumenów, tym więcej światła. Natężenie światła jest kwestią bardzo subiektywną i często zdarza się, że dla jednych 600 lm będzie już zbyt jasnym źródłem światła, podczas gdy dla innych 1000 lm będzie zdecydowanie niewystarczające. Przyjmuje się jednak, że mała latarka kieszonkowa powinna mieć ok. 20-50 lm, czołówki co najmniej 100-300 lm, latarki dla bardziej wymagających turystów ponad 500 lm, natomiast sprzęt specjalistyczny ponad 1000 lm. Należy mieć na uwadze, że natężenie światła, które osiągniemy w latarce uzależnione jest od zastosowanego w niej źródła światła oraz od typu zasilających ją ogniw.

2. Źródło światła

Tradycyjne żarówki zostały już chyba zupełnie wyparte z rynku przez żarówki ledowe. W każdym razie dawno już nie spotkałem się z nową latarką, która świeciłaby przy pomocy klasycznej żarówki. I nic w tym dziwnego! Zwykłe żarówki dawały bardzo słabe światło a ich dodatkowym mankamentem była niska odporność na silne wstrząsy i uderzenia. Bardzo często upadek z niewielkiej nawet wysokości kończył się przerwaniem żarnika i bez zapasowej żarówki nie byliśmy w stanie korzystać dalej z latarki. Na szczęście w latach 60'tych ubiegłego wieku wynaleziono diodę elektroluminescencyjną. Na początku stosowano jedynie diody czerwone, emitujące nikłe czerwone światło. Miały one zastosowanie jedynie w kontrolkach. Z czasem opracowano jednak białe diody DIP, na bazie których powstały pierwsze latarki ledowe. Wykorzystywały kilka, do kilkunastu diod, które świeciły dość jasno ale na krótki dystans. To stanowiło największe ograniczenie diod DIP - określony kąt świecenia decydował o krótkim zasięgu światła. Zaletą było to, że były one dużo bardziej ekonomiczne od tradycyjnych latarek, gdyż diody led pobierają mało energii. Prawdziwym przełomem okazało się jednak dopiero wynalezienie diody wysokiej mocy (power led). 


Diody wysokiej mocy również są energooszczędnym źródłem światła. Emisję światła skupiono tu w małym punkcie, co otworzyło drogę do wykorzystania soczewek, dzięki którym można kierować światło na daleki dystans. To właśnie stanowi o ewenemencie diod power led. Mimo, iż latarki na diody DIP nadal są powszechnie spotykane, to jeśli zależy Wam na naprawdę jasnym i dalekosiężnym świetle, postawcie na zakup sprzętu wyposażonego w nowoczesną diodę led. Poza większym kosztem, ich jedyną wadą jest to, że mocno się grzeją, jednak zastosowanie nowoczesnych materiałów pozwala skutecznie odprowadzać ciepło. Z reguły stosuje się ku temu aluminiowe obudowy, które charakteryzują się wysoką przewodnością termiczną i są przy tym bardzo lekkie oraz odporne na uszkodzenia. To kolejna cecha odróżniająca nowoczesne latarki ledowe od ich starszych odpowiedników, których obudowy wykonane są z mało wytrzymałego tworzywa sztucznego.

3. Zasilanie

Zanim kupimy latarkę, musimy odpowiedzieć sobie również na pytanie, czym ma być ona zasilana. Źródło energii w latarce stanowi w zasadzie jej najbardziej zawodny element. Nie ma nic gorszego niż latarka, która zawodzi wtedy, gdy potrzebujemy jej najbardziej. Na rynku dostępne są, co prawda, gadżety, które pomyślane są tak, aby działać zawsze i wszędzie. Zasilane są one najczęściej siłą mięśni, czyli korbką lub dźwignią, która napędza wbudowane dynamo. Niektóre mają również wmontowane panele słoneczne. Jeszcze inne działają na zasadzie kinetycznej, czerpiąc energię z naszych ruchów (samoczynnie ładują się kiedy się poruszamy). Jakkolwiek ciekawe by te gadżety nie były, stanowią one raczej mało wydajne i jedynie awaryjne źródło światła. Można oczywiście zapakować coś takiego do plecaka na wszelki wypadek, szczególnie na dłuższe wyjazdy, jednak do zasadniczego użytku należy zaopatrzyć się w solidną latarkę z odpowiednim zapasem energii skumulowanym w bateriach lub akumulatorach. Na rynku dostępne są latarki z wbudowanymi akumulatorami ale nie polecałbym ich zakupu. Największą wadą takich urządzeń jest to, że ich akumulatory nie są wymienne, co na dłuższym wyjeździe, po wyczerpaniu energii, może być naprawdę problematyczne. W najlepszym wypadku będziecie musieli czekać aż akumulator się naładuje, jednak w najgorszym pozostaniecie bez źródła światła, jeżeli będziecie z dala od źródła prądu. Ponadto, wbudowane akumulatory mają to do siebie, że po długim okresie użytkowania nie można ich już w ogóle naładować a latarka w nie wyposażona przestaje być do czegokolwiek przydatna. Dlatego należy postawić na kupno latarki z wymiennymi źródłami energii. Najbardziej polecane są obecnie trzy ich rodzaje. Są to baterie alkaliczne typu AA lub AAA (tzw. duże i małe paluszki) oraz znacznie wydajniejsze i pojemniejsze akumulatory litowo-jonowe typu 18650. Poniżej widoczne jest porównanie rozmiarów tych trzech rodzajów zasilania.


Wybrany rodzaj zasilania będzie miał wpływ zarówno na ilość energii, którą będziemy mogli ze sobą zabrać, jak i na moc, z jaką latarka będzie świecić. Wspomniana moc świecenia zależy oczywiście również od użytej w latarce diody, jednak należy mieć na uwadze, że na zwykłych bateriach możemy osiągnąć maksymalną jasność około 350 lm, choć zwykle zdecydowanie niższą. Jest to największe ograniczenie owego źródła energii, jednak jego niezbywalną zaletą jest jego uniwersalność i łatwa dostępność w niemal wszystkich sklepach. Paluszki doskonale sprawdzają się do zasilania latarek ledowych starszego typu. Jeżeli zależy nam jednak na silniejszym świetle, generowanym przez nowoczesną diodę power led i na pełnym wykorzystaniu ich możliwości, będziemy musieli wybrać latarkę zasilaną ogniwem typu 18650. W tym przypadku należy zwrócić uwagę na pojemność takiego akumulatora. Wyrażana jest ona w jednostkach miliamperogodzin (mAh) - im wartość jest wyższa, tym dłużej akumulator będzie działał na jednym ładowaniu. Nie należy przy tym dać się nabrać, kupując tanie ogniwo o pojemności powyżej 10000 mAh, gdyż raczej na pewno nie posłuży ono tak dobrze jak firmowe o znacznie niższej pojemności. 3400 mAh w dobrym ogniwie jest już rozsądną wartością pojemności, pozwalającą świecić na jednym ładowaniu przez wiele godzin światłem ciągłym, przy użyciu największej z dostępnych mocy świecenia. Latarki wyposażone w ogniwa typu 18650 są zwykle ładowalne przy pomocy ładowarek sieciowych, samochodowych oraz przez porty USB. Czas ładowania trwa zazwyczaj kilka godzin, dlatego warto zaopatrzyć się w co najmniej dwa ogniwa. Dodatkową zaletą ogniw 18650 jest większa odporność na niskie temperatury w porównaniu do zwykłych baterii oraz fakt, że lepiej znoszą one długie przechowywanie bez użytkowania. Poza opisanymi tutaj źródłami energii, często spotkać można się także z ogniwami typu CR123 lub 16340. Są one lepsze od zwykłych paluszków, jednak nie tak dobre jak ogniwa 18650. Również można zasilać nimi nowoczesne diody w celu pełnego wykorzystania ich możliwości, jednak tam, gdzie zwykle wystarcza jedno ogniwo typu 18650, trzeba zastosować zazwyczaj dwa ogniwa CR123 lub 16340.

4. Rodzaje latarek

W sklepach znajdziemy kilka różnych rodzajów latarek. Trzeba być świadomym, że nie wyprodukowano dotąd latarki idealnej, która sprawdzi się we wszystkich możliwych sytuacjach. Każdy rodzaj ma odmienne zastosowanie, dlatego przed zakupem należy dobrze rozważyć, który z nich będzie najbardziej odpowiadał naszym potrzebom.

Latarki EDC

Rozwinięciem skrótu EDC jest angielskojęzyczny zwrot "every day carry" oznaczający po prostu "do codziennego użytku".


Produkty tego typu stanowią największą grupę latarek. Adresowane są do bardzo szerokiego grona odbiorców i mogą być stosowane w przeróżnych sytuacjach. Podstawową ich cechą są niewielkie rozmiary, dzięki którym można mieć je zawsze przy sobie i z łatwością przenosić w kieszeni lub, w przypadku kobiet, w torebce. Najlepiej sprawdzają się w czynnościach około-domowych i na krótkich spacerach. 

Latarki turystyczne i survivalowe

Ich podstawową cechą jest możliwość wielogodzinnego emitowania jasnego światła połączona z niewielkim rozmiarem i wagą.


Przydają się one na campingach, pod namiotem ale także w sytuacjach survivalowych i innych sytuacjach kryzysowych, takich jak katastrofy naturalne. Zasilane są najczęściej łatwo dostępnymi bateriami typu AA, a ich konstrukcja pozwala na jak najdłuższe świecenie na jednym komplecie baterii. Bardzo często wyposażone są w kilka trybów świecenia tak, aby łatwo można było dostosować siłę światła do aktualnych potrzeb, co dodatkowo wydłuża żywotność baterii. Niektóre posiadają również tryb automatycznego wzywania pomocy sygnałami Morse'a.

Latarki ratownicze, dla służb i ochrony

Charakteryzują się przede wszystkim dużą mocą światła oraz większym rozmiarem zapewniającym pewny chwyt.


Przeznaczone są głównie dla służb mundurowych, ratowników a także dla zwykłych użytkowników preferujących imponujące możliwości latarek. Generują bardzo silny snop światła, sięgający nawet do kilkuset metrów. Są przy tym bardzo wytrzymałe, bardzo często zupełnie wodoszczelne (wodoszczelność określana jest przez międzynarodową skalę IPX). Ich rozmiar pozwala pewnie operować nimi nawet w grubych rękawicach. Czas świecenia siłą rzeczy jest tu stosunkowo krótki, więc zawsze należy zaopatrzyć się w kilka zestawów akumulatorów.

Latarki taktyczne

Do zastosowań z bronią palną i nie tylko.


Przeznaczone są również dla służb mundurowych, myśliwych oraz dla pasjonatów militariów. W odróżnieniu od poprzedniej grupy posiadają jednak możliwość montażu na broni palnej za pomocą dedykowanych uchwytów. Są też od nich mniejsze. Mimo to, wyposażone są w bardzo mocne diody led oraz pojemne akumulatory zapewniające generowanie dalekosiężnego strumienia światła z możliwością łatwej zmiany ogniskowania. Mogą służyć również jako latarki EDC.

Latarki rowerowe

Jak sama nazwa wskazuje, stanowią one źródło światła na drodze dla rowerzystów.


Najtańsze modele nadają się głównie na oświetlonych drogach a ich funkcją jest jedynie odpowiednie oznaczenie rowerzysty. Strumień światła jest w nich raczej niewystarczający do właściwego oświetlenia drogi. Droższe modele w zupełności potrafią rozjaśnić drogę w ciemnościach, nawet na sporym dystansie. Są również zwykle bryzgoszczelne. Powinno je się w łatwy sposób montować i demontować. Po zdemontowaniu mogą służyć jako latarka EDC. Bardzo często spotyka się też sytuację odwrotną, w której jako latarkę rowerową wykorzystuje się typową latarkę EDC lub taktyczną, jeśli tylko wyposażone są one w odpowiedni uchwyt na kierownicę.

Czołówki

Sprawdzą się w każdej sytuacji, w której potrzebujemy mieć wolne ręce.


Posiadają bardzo szerokie spektrum możliwych zastosowań. Przydadzą się na szlaku turystycznym, w jaskini, podczas wspinaczki, w czasie biegania, a także w pracach domowych, gdy zabraknie prądu, przy naprawianiu samochodu i we wszelkich innych czynnościach wymagających czynnego zaangażowania obu rąk. Ich niezbywalnym atutem jest to, że świecą zawsze tam, gdzie aktualnie patrzymy. Wyposażone są w kilka trybów pracy, pozwalających dostosować siłę światła do aktualnych potrzeb oraz regulowaną głowicę umożliwiającą skierowanie snopa światła pod nogi lub bezpośrednio przed siebie. Ponadto bardzo często mają tzw. zoom, który za pomocą soczewki potrafi zogniskować snop światła z szerokiego w wąski, sięgający znacznie dalej. Dostępne są przeróżne modele czołówek, z różnymi rodzajami diod i ogniw zasilających. Lepsze modele wyposażone są w diody power led i pojemne akumulatory. Są one też co najmniej bryzgoszczelne. Często wyposażone są też w kolorowe filtry pozwalające polepszyć widoczność w czasie mgły, opadów, czytania mapy, czy podczas obserwacji zwierząt.

Latarki do kluczy

Stanowią one pomocnicze źródło światła o niskiej mocy, które zawsze możemy mieć przy sobie w postaci breloka. Są bardzo ekonomiczne.

Niezależnie od tego, który rodzaj latarki wybierzecie dla siebie, ważne aby była ona możliwie jak najmniej zawodna i by dobrze oświetlała Wam drogę.


5. Moja latarka

Jeśli Was to interesuje, możecie przeczytać jeszcze o latarce, którą wybrałem na własny użytek. Jako, że z latarek korzystam głównie na szlaku, w jaskiniach oraz w sytuacjach obozowych - przy rozkładaniu namiotu, rozpalaniu ognia, pakowaniu i rozpakowywaniu plecaka - mój wybór siłą rzeczy musiał paść na latarkę czołową. Do tej pory używałem klasycznej czołówki ledowej z pięcioma białymi ledami. Generalnie sprawdzała się w wielu sytuacjach, jednak często była stanowczo niewystarczająca. Zacząłem szukać więc produktu lekkiego, który gwarantowałby mi bardzo jasne światło z możliwością ogniskowania snopa światła i z kilkoma trybami pracy. Zależało mi również na długim czasie pracy na jednym komplecie ogniw zasilających. Ostatecznie wybrałem latarkę niemieckiej marki Ledlenser. Za wyborem latarki Ledlenser przemawia m.in. pewne rozwiązanie technologiczne, chronione międzynarodowym patentem, nie stosowane przez innych producentów. Otóż w ich latarkach, do ogniskowania światła wykorzystuje się soczewkę wklęsło-wypukłą, która ogniskuje 100% wytworzonego światła. Każde inne rozwiązanie zastosowane w latarkach ręcznych i czołowych w temacie ogniskowania oznacza mniejszą skuteczność, a co za tym idzie nigdy  nie osiągnie parametrów światła, jaki oferuje latarka Ledlenser. Tak się akurat złożyło, że całkiem niedawno firma ta wypuściła na rynek dwie nowe serie latarek zaprojektowanych z myślą o zastosowaniach outdoorowych - serię latarek ręcznych MT oraz serię latarek czołowych MH. Wybrałem dla siebie najbardziej zaawansowany produkt z tej drugiej serii - latarkę czołową Ledlenser MH10.

Latarka dotarła do mnie w bardzo eleganckim pudełku, zamykanym na magnesy.


Wyposażona jest w wygodną, regulowaną opaskę, skutecznie przytrzymującą czołówkę na głowie. Można ją zdjąć w celu wyprania. Obudowa głowicy wykonana jest z wytrzymałego aluminium lotniczego, które bardzo dobrze odprowadza ciepło z zastosowanej diody Xtreme LED. Głowica jest regulowana w pionie oraz posiada możliwość bezstopniowej regulacji ogniskowania snopa światła. Ponadto, latarka spełnia normę wodoszczelności IPX4, która chroni ją przed spryskiwaniem wodą z różnych kierunków z natężeniem do 10 litrów na minutę. W praktyce oznacza to odporność na nawet największą ulewę. Oprócz tego, wyposażono ją w tylną czerwoną diodę, która dodatkowo oznacza pozycję turysty/rowerzysty na szlaku. Latarka waży jedynie 158 g wraz z akumulatorem. Dodatkowym jej atutem jest możliwość aktywowania blokady włącznika, która zapobiega przed przypadkowym włączeniem się latarki w plecaku lub w kieszeni. Latarka objęta jest siedmioletnią gwarancją.


W zestawie z czołówką znajduje się: akumulator typu 18650 o pojemności 3400 mAh, futerał mocowany do paska, zielony i czerwony filtr do nocnej obserwacji oraz kabel do ładowania akumulatora (kompatybilny z USB 3.0, zapewniającym szybkie ładowanie). Latarkę można ładować za pomocą ładowarki sieciowej, samochodowej oraz przez porty USB dostępne w jakimkolwiek komputerze.


Latarka Ledlenser MH10 osiąga moc 600 lm w najmocniejszym trybie, 250 lm w trybie średnim i 10 lm w trybie energooszczędnym. W tabelce umieszczono dystans świecenia oraz czas pracy osiągalne w poszczególnych trybach wg zapewnień producenta. Tryb energooszczędny jest wystarczający do zorientowania się w najbliższym otoczeniu oraz do wielu czynności obozowych. Okazuje się również idealny do czytania. Z tego co tu widać, w pełni naładowany akumulator może świecić w tym trybie nawet 120 h. W sytuacjach, w których oszczędzamy energię na dłuższą wyprawę, na trybie energooszczędnym można polegać także na szlaku, choć nie będzie to tak komfortowe jak w pozostałych trybach. Gdybyśmy jednak używali wyłącznie trybu mocnego i średniego, to i tak deklarowane 10-15 godzin ciągłego świecenia powinno w zupełności wystarczyć na weekendowy wyjazd a zwykle nawet na dłużej.


Poniżej moje testy, przedstawiające możliwości światła w poszczególnych trybach wewnątrz pustostanu (odległość ok. 25 m do przeciwległej ściany)...


...oraz w trybie mocnym na skalistym urwisku (odległość ok. 80 m do krzaka na zboczu).


Z czystym sumieniem polecam Wam tę latarkę. Ledlenser MH10 powinien spełnić oczekiwania nawet najwybredniejszych turystów.



11 komentarzy:

  1. Co autor sądzi o takich latarkach? https://www.taniewedkarstwo.pl/latarki-lampy/1463-latarka-diodowa-konger.html Taki tani półśrodek na zrobienie czołówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie ma ale tak jak mówisz: "taki tani półśrodek na zrobienie czołówki" np. przez przyczepienie do daszka od czapki.

      Usuń
  2. Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja kupiłem sobie ostatnio coś takiego. Do użytku domowego, jak zabraknie prądu, albo jak coś chcę sprawdzić w nocy bez zapalania światła. Chyba nie przepłaciłem? :D https://www.castorama.pl/produkty/instalacja/przedluzacze-i-akcesoria/ladowarki-latarki/latarki/lampka-diall-20-led-czerwona-150-lm-3-aaa.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego kasuje pan komentarze które wskazują na błędy w tekście i krytykę firmy led lenser? Już nie można napisać prawdy?

    Ten artykuł moim zdaniem wygląda na kryptoreklamę firmy led lenser, wszystkie zdjęcia i materiały są pobrane z głównej strony co może sugerować, że autor współpracuje z firmą której latarki tak ochoczo tutaj zachwala. Niestety artykuł wprowadza w błąd ponieważ autor podał informację iż latarka poświeci 10 godzin co jest nieprawdą! Latarka ma diodę o mocy ponad 5 wat, akumulator 12,5 Wh a więc latarka poświeci najwyzej 2 i pół godziny, cztery razy krócej niż twierdzi producent firmy LedLenser.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź zamieszczę w jednym komentarzu.

      Skasowałem oba pana komentarze (uważam, że pan był ich autorem, gdyż teraz powtórzył pan w zasadzie to samo), ponieważ oba były negatywnie ustosunkowane i jednocześnie anonimowe a jestem zdania, że jak już się podejmuje dyskusję, to należy to czynić w sposób jawny, tak jak to zrobił pan teraz. Nie biorę przy tym pod uwagę anonimowego wpisu powyżej, który uważam po prostu za humorystyczny i, który nie jest do tego oryginalnym a jedynie często kopiowanym w internecie tekstem.

      Nie współpracuję z firmą Ledlenser a jedynie nawiązałem kontakt z jej polskim dystrybutorem, czego wcale nie ukrywam. Nieco wyżej, w lewym panelu bloga znajdzie pan banner reklamowy odsyłający na jego stronę internetową. Jeśli chodzi o podane w tabeli dane, to nie ja jestem ich autorem a producent latarek, więc jeśli chce pan z nimi dyskutować, polecam zwrócić się bezpośrednio do niego. Z tego też względu nie będę niczego zmieniał w tekście dopóki moje doświadczenie z latarką MH10 nie zaowocuje wnioskami pozwalającymi to zrobić. Na chwilę obecną jestem świeżym użytkownikiem tej latarki i nie mam podstaw aby sądzić, że dane podane przez producenta są niepoprawne. Tym bardziej nie będę się kierował jedynie pana wyliczeniami, gdyż wiele z zastrzeżonych patentów marki Ledlenser może mieć wpływ na zmianę i poprawę możliwości i wydajności zarówno samej diody, jak i baterii. Uważam, że marka o tej pozycji na rynku nie utrzymałaby się tam długo, gdyby tak rażąco zawyżała możliwości swoich produktów, jak próbuje pan tu przedstawić. Niestety nie posiadam wystarczającej wiedzy technicznej aby wyjaśnić to panu osobiście. Tak jak napisałem powyżej - proszę zwrócić się z prośbą o wyjaśnienia do producenta latarek. Ja z latarki korzystałem do tej pory zaledwie kilka razy, łącznie świeciłem ok. 1,5h mocnym światłem, podczas gdy akumulator nie był w pełni naładowany, a moc światła dotąd w ogóle się nie zmieniła. Po wyładowaniu się akumulatora i jego ponownym naładowaniu będę mógł sumować od początku czasy użytkowania tak, aby poznać faktyczne możliwości latarki do czasu jej kolejnego rozładowania ale z pewnością minie do tego sporo czasu. Dlatego sugeruję panu jeszcze raz kontakt z producentem, od którego otrzyma pan zapewne szybszą a przede wszystkim wyczerpującą odpowiedź na pana pytania, pełną technicznych szczegółów.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jeżeli autorowi bloga zależy na wiarygodności to proszę przestać kasować komentarze użytkowników którzy zwracają uwagę na to że artykuł wygląda jak reklama firmy led lenser.

    Proszę również poprawić informację o tym, iż ta latarka poświeci 10 godzin z mocą 600 lumenów ponieważ wprowadza pan w błąd czytelników! latarka poświeci około dwóch godzin z taką mocą a następnie jej moc spadnie do 60 lumenów! dlaczego producent to ukrywa? a dlatego, że wtedy jego produkty okazałyby się przeciętne na tle konkurencji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, kolega Wojciech Puczyk niestety ma rację. Ten tekst jest napisany jednoznacznie pod firmę Ledlenser.

    Wg mnie wypadałoby wspomnieć o Chińskich latarkach, które można kupić za śmieszne pieniądze - choćby którakolwiek latarka Convoy, S2+ dla przykładu. Przy dobrym układzie za ok. 100zł złożymy pełny komplet. Z ładowarką, ogniwami, uchwytami na rower i głowę.

    "3400 mAh w dobrym ogniwie jest już rozsądną wartością pojemności, pozwalającą świecić na jednym ładowaniu przez wiele godzin światłem ciągłym, przy użyciu największej z dostępnych mocy świecenia." - nie wiem co autor uważa za "wiele godzin", natomiast 3400mAh przy 3.7V które ma ogniwo da nam 12,58Wh, w najlepszym przypadku będzie to ok. 3h świecenia.
    Autor może zrobić prosty test, samemu sprawdzając jak długo latarka będzie świecić w maksymalnym trybie, skoro producent nie podaje tej wartości. To rozwieje wątpliwości.

    Pozwolę sobie skomentować jeszcze fragment komentarza autora tekstu:
    "Tym bardziej nie będę się kierował jedynie pana wyliczeniami, gdyż wiele z zastrzeżonych patentów marki Ledlenser może mieć wpływ na zmianę i poprawę możliwości i wydajności zarówno samej diody, jak i baterii. "

    Są pewne prawa fizyki, których oszukać się nie da. I możliwości, którymi dysponuje obecna technika także oszukać się nie da. Chyba Pan nie wie, o czym pisze. Wystarczy sobie otworzyć notę katalogową dla dowolnej diody Cree żeby zobaczyć ilość emitowanego światła w stosunku do mocy pobranej. Wszystkie diody wysokiej mocy stosowane obecnie reprezentują podobny poziom wydajności, żadna nie jest o kilkaset procent lepsza od pozostałych. Firma Ledlenser nawet nie informuje jaką diodą dysponuje owa latarka. Gdyby tylko taka informacja była dostępna, można by bardzo łatwo obliczyć dokładny czas pracy. Kontrargumentowanie logicznych założeń 'magicznymi patentami' jest śmieszne. Każdy, kto choć odrobinę zna się na elektronice lub latarkach wie, że te założenia są słuszne.
    Ponadto ciekawi mnie, jaki patent jest w stanie poprawić wydajność baterii(3400mAh przy 3.7V), jeżeli te parametry są już zadeklarowane przez producenta.

    OdpowiedzUsuń

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.