Czym kierować się przy wyborze powerbanku?



W dzisiejszych czasach powerbanki są bez wątpienia bardzo przydatnymi wynalazkami. Na co dzień mamy do czynienia z tak dużą ilością przenośnych, elektronicznych urządzeń, że alternatywne źródło energii zasilające je w razie potrzeby stało się wręcz kolejnym, niemal niezbędnym wyposażeniem współczesnego człowieka.




Niezależnie od tego czy nosimy przy sobie telefon, tablet, kamerę sportową, aparat fotograficzny, czy latarkę wyposażoną w baterię litowo-jonową, bardzo prawdopodobne, że w pewnym momencie będziemy potrzebowali dostępu do źródła energii niezależnego od sieci elektrycznej, dzięki któremu będziemy mogli naładować interesujące nas urządzenie. W sytuacjach takich z pomocą przychodzą nam powerbanki. Są one dostępne na rynku już od kilku dobrych lat, jednak ludzie nadal nie używają ich jeszcze powszechnie a z przyzwyczajenia kojarzą ładowanie urządzeń elektrycznych wyłącznie z dostępem do gniazdka elektrycznego. 

Nazwa „powerbank” pochodzi oczywiście z języka angielskiego, jednak dobrze się u nas przyjęła. Lokalnym jej odpowiednikiem może być bank energii, zewnętrzna bateria, akumulator, lub po prostu przenośna ładowarka. Niezależnie od tego, którą nazwę wybierzemy dla siebie jako stosowną, należy przyjąć, że są to małe urządzenia ładujące, które bez problemu można nosić w kieszeni, plecaku lub torebce. Największym ich atutem jest to, że zawsze można mieć je przy sobie, by w razie potrzeby podłączyć do nich telefon, tablet lub inne urządzenie, zapewniając im źródło energii gdziekolwiek tylko jesteśmy – w lesie, w górach, w pociągu, na rybach, na rowerze, w autobusie, w szkole, na studiach, na plaży, czy gdziekolwiek indziej, gdzie nie ma dostępu do gniazdek elektrycznych. 

Sercem powerbanków są baterie litowo-jonowe lub litowo-polimerowe. Pojemność tych baterii jest bardzo zróżnicowana. Może ona być zarówno mniejsza, jak i znacznie większa od pojemności standardowej baterii w telefonie. Zwykle mieści się jednak w przedziale od 2 000 do 20 000 mAh (miliamperogodzin). Baterie te umieszczone są w obudowach wyposażonych w standardowe porty USB, poprzez które można podłączyć je do interesujących nas urządzeń za pomocą kabla USB z odpowiednią końcówką. Dzięki tak prostej konstrukcji możemy zapewnić naszym przenośnym urządzeniom naprawdę sporo zapasowej energii. Dla przykładu, jeśli posiadamy dobry powerbank o pojemności 10 000 mAh, to możemy być pewni, że naładuje on w pełni przeciętny telefon około trzy razy. Zapewnia więc nawet 300% dodatkowej energii, przez co śmiało można polegać na takim urządzeniu przez weekend i ładować nim kilkukrotnie telefon z dala od innych źródeł energii. 

Większość powerbanków generuje prąd o napięciu 5V i natężeniu od 1 do 2 amperów. Można nimi ładować wszystkie urządzenia elektroniczne zasilane takim prądem. Jeśli nie jesteśmy pewni jakiego prądu potrzebuje nasz sprzęt, możemy to sprawdzić na tabliczce znamionowej znajdującej się na ładowarce sieciowej fabrycznie do niego dołączonej. Należy mieć przy tym na uwadze, że im większe natężenie prądu, tym krócej trwa proces ładowania. To jedna strona medalu. Jeśli jednak użyjemy prądu o większym natężeniu niż wymaga tego bateria, możemy przez to skrócić jej żywotność. 

Szukając odpowiedniego dla nas powerbanku musimy odpowiedzieć sobie najpierw na pytanie, do czego właściwie będzie nam on potrzebny – jak dużo energii ma nam zapewnić oraz jaki ma być jego rozmiar. Jeśli chcemy jedynie podładować od czasu do czasu telefon tak, aby nie rozładował się w nieodpowiednim momencie, w zupełności wystarczy nam mały powerbank o pojemności 2 000 - 4 000 mAh. Jeśli jednak udajemy się na dłuższą wyprawę, na której przez kilka dni będziemy odcięci od cywilizacji, potrzebna nam będzie bardziej pojemna bateria. Trzeba przy tym wziąć pod uwagę również rozmiar takiego urządzenia. Te o małej pojemności są lekkie i można je śmiało przenosić nawet w kieszeni spodni. Bardziej pojemne powerbanki są jednak większe niż przeciętny telefon i mogą ważyć nawet pół kilograma, więc do ich przenoszenia potrzebny nam będzie już plecak, ewentualnie większa kieszeń w kurtce. Ciężar takiego urządzenia trzeba należycie wkalkulować w bagaż, który ze sobą zabierzemy na dalekie trasy. 

Najważniejszym parametrem każdego powerbanku jest jego pojemność. Wyrażana jest ona w miliamperogodzinach (mAh). Najmniejsze produkty mają pojemność 2 000 – 2 600 mAh, podczas gdy największe nawet 20 000 mAh. Generalnie, im większa pojemność, tym więcej razy naładujemy takim powerbankiem telefon lub inne urządzenie. Można przyjąć, że każde 1 000 mAh zapewni około 20 – 30% procent baterii w przeciętnym telefonie. Należy mieć świadomość, że pojemność powerbanku nie przekłada się 1:1 na ilość ładowań. W procesie ładowania zawsze występują jakieś straty energii. Starsze technologicznie, tanie lub używane przez wiele lat urządzenia, mogą mieć wydajność ładowania na poziomie 60% lub niższym, jednak nowe produkty dobrej jakości zapewniają wydajność na poziomie 90%. Straty energii w tym przypadku stanowią tylko 10%, co osiągane jest przez użycie wysokiej jakości układów scalonych i innych komponentów. 

Teraz trochę obliczeń, które pozwolą nam ustalić ile razy będziemy w stanie naładować telefon lub inne urządzenie, przy pomocy naszego powerbanku. Aby uzyskać wiedzę o realnej ilości energii nagromadzonej w powerbanku (Krok 1), musimy pomnożyć jego pojemność, czyli ilość mAh, przez napięcie użytej baterii (zdecydowana większość powerbanków dysponuje bateriami o wewnętrznym napięciu 3,7 V). W efekcie otrzymujemy liczbę miliwatogodzin (mWh). Jest to właściwy zapis energii, którym dysponuje nasz powerbank. Chcąc poznać realną pojemność naszego urządzenia (Krok 2) dzielimy liczbę mWh przez 5V, czyli napięcie prądu, jaki będzie pobierany przez podłączone do niego urządzenie. Uzyskany wynik mnożymy następnie przez wydajność powerbanku (Krok 3) i otrzymujemy faktyczną pojemność, którą będziemy dysponować do ładowania urządzeń. Teraz pozostaje już tylko podzielić ten wynik przez pojemność baterii ładowanego urządzenia (Krok 4) aby poznać liczbę ładowań, które zapewni nam dany powerbank. Brzmi to może trochę skomplikowanie, ale przeprowadzenie takiej kalkulacji jest w rzeczywistości bardzo proste. Zademonstruję to na przykładzie. 

Załóżmy, że posiadam nowy powerbank dobrej jakości, o pojemności 10 000 mAh i chcę się dowiedzieć, ile razy naładuję nim telefon, którego bateria posiada pojemność 2 000 mAh. 

Krok 1 
10 000 mAh * 3,7V = 37 000 mWh 

Krok 2 
37 000 mWh / 5V = 7 400 mAh 

Krok 3 
7 400 mAh * 90% = 6 660 mAh 

Krok 4 
6 660 mAh / 2 000 mAh = 3,33 

Z obliczeń jasno wynika, że korzystając z tego powerbanku naładuję swój telefon trzy razy i jeszcze trochę a nie pełne pięć razy, jak mogłoby się pozornie wydawać. 

Ilość możliwych ładowań, a co za tym idzie, wydajność powerbanku może się z czasem zmniejszać, jednak istnieją sposoby, które sprawią, że urządzenia te będą nam służyć możliwie najdłużej. Najważniejszą sprawą jest kwestia cykli ładowania baterii powerbanku. Większość producentów znanych marek zapewnia, że ich urządzenia utrzymują wydajność nie mniejszą niż 80% przez co najmniej 500 cykli ładowania. Nie jest przy tym ważne jak długo pojedynczy cykl ładowania będzie trwał – 10 minut, czy kilka godzin. Dlatego też, nie warto ładować często i krótko. Zdecydowanie lepiej jest ładować rzadko i długo. Najlepiej jest tak zaplanować ładowanie, by naładować baterię od razu do pełna, wykorzystując stuprocentowo dany cykl ładowania. Ponadto, o ile tylko jest to możliwe, przechowujmy powerbank w temperaturze pokojowej. Urządzenia te nie lubią zarówno mrozu, jak i wysokich temperatur. Jeśli jednak przyjdzie nam korzystać z powerbanku zimą, najlepiej trzymać go w którejś z wewnętrznych kieszeni kurtki tak, aby nasze ciało nagrzewało baterię. Zimna bateria może po prostu odmówić nam posłuszeństwa. Ostatnią rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest dbanie o akumulator w czasie, gdy nie korzystamy z niego przez długi czas. Baterie nie lubią stanu zupełnego rozładowania, dlatego dobrze jest raz na miesiąc naładować akumulator, aby do tego nie dopuścić. 

Mając to wszystko na uwadze, pozostaje już tylko wybrać powerbank odpowiedni na nasze potrzeby. Zdecydowanie nie polecam Wam kupowania najtańszych produktów dostępnych w internecie, które najczęściej importowane są z Chin. Ich jakość pozostawia wiele do życzenia i często okazuje się, że nie dość, iż deklarowana pojemność mija się zupełnie z prawdą, to w dodatku po kilku – kilkunastu cyklach ładowań urządzenie takie jest niezdatne do dalszego użytku. Nie uważam też, aby sensownym było wydawanie sporych pieniędzy na produkty znanych i renomowanych, zagranicznych marek. Ich jakość jest oczywiście dobra, jednak niczym nie różni się od produktów serwowanych przez nasze rodzime firmy, oferujące solidne powerbanki w przystępnych cenach. Spośród polskich firm godnych polecenia na myśl przychodzą mi chociażby marki Platinet, GoodRam, Forever, Omega czy Xblitz. Używają one komponentów najwyższej jakości i są jednocześnie tańsze niż produkty takich marek jak Samsung, LG, czy Sony. Nie uważam aby przepłacanie w tym zakresie miało jakikolwiek sens. Dlatego wybierając powerbank sugeruję unikać zarówno tanich produktów typu „no name”, jak i drogich urządzeń znanych marek, w przypadku których płacimy głównie za logo. W przypadku polskich firm, możemy kupić solidny powerbank o sporej pojemności, zamykając się w kwocie 100 zł oraz mając pewność, że urządzenie to posłuży nam przez lata. 

Osobiście korzystam obecnie z dwóch powerbanków polskiej firmy Platinet, które zechciał mi udostępnić sklep Frago.pl, za co serdecznie dziękuję.

Wybrałem dla siebie dwa różne urządzenia – mały i poręczny Powerbank Platinet 2 600 oraz nieco większy Powerbank Platinet 11 000. Oba urządzenia wyposażone są w solidne ogniwa firmy LG. Użyte komponenty najwyższej jakości zapewniają wydajność ładowania na poziomie 90%. Ponadto, eleganckie wykończenie w postaci imitacji skóry nadaje im nieco luksusowego charakteru.


Pierwszego z nich używam na co dzień, w celu doładowywania telefonu, kiedy jestem poza domem, np. w środkach komunikacji miejskiej. Sprawdza się on bardzo dobrze i potrafi doładować mój telefon w ponad 80% (bateria mojego telefonu ma pojemność 2 000 mAh). Jest mały i lekki, a przez to stanowi idealny i nieodłączny element mojego EDC (every day carry). Po użyciu, powerbank ten ładuje się w czasie około 3h.

Powerbank Platinet 2 600

Drugiego z przesłanych mi urządzeń używam na kilkudniowych wyjazdach w góry lub gdziekolwiek indziej pod namiotem. Zapewnia on ponad 350% dodatkowej energii dla mojego telefonu. Wyposażony jest w dwa porty USB sterowane za pomocą układu scalonego, który automatycznie rozpoznaje, czy podłączone urządzenie wymaga prądu o natężeniu 1A czy może 2A i taki następnie prąd podaje. Zaznaczę tylko, że do ładowania prądem o natężeniu 2A wymagany jest specjalny kabel czterożyłowy a takiego nie ma na wyposażeniu tego powerbanku, więc osoby zainteresowane powinny go sobie dokupić. Ładowanie Powerbanku Platinet 11 000 jest możliwe zarówno przy natężeniu 1A oraz 2A, dzięki czemu stosując większe natężenie, można naładować go znacznie szybciej. Przy prądzie 1A trwa to około 9h a stosując natężenie 2A skracamy czas ładowania do około 4,5h. Stan naładowania powerbanku sygnalizowany jest czterema małymi diodami.

Powerbank Platinet 11 000

Poniżej zdjęcia obrazujące wymiary obu urządzeń w porównaniu z telefonem.



Generalnie jestem bardzo zadowolony z obu przedstawionych powerbanków. Mógłbym, co prawda, wybrać dla siebie urządzenie o pojemności nawet 20 000 mAh (np. Powerbank Platinet 20 000), jednak rzadko kiedy w pełni wykorzystywałbym jego potencjał a ponadto, jest on też sporo cięższy od wybranych przeze mnie modeli, co ma spore znaczenie podczas planowania dalekich tras, na których cały bagaż przenoszę na plecach.

Poza tradycyjnymi powerbankami, na rynku można znaleźć również urządzenia wyposażone w panele słoneczne, dzięki którym istnieje możliwość ładowania powerbanku bez dostępu do prądu. Jednym z nich jest choćby ładowarka solarna Forever 5 000. Inną ciekawostką są powerbanki, które poza standardowymi portami USB o natężeniu 1A i 2A, posiadają również wyjście samochodowe o napięciu 12V, umożliwiające rozruch silnika w momencie, kiedy rozładuje się samochodowy akumulator. Przykładem jest chociażby urządzenie rozruchowe z powerbankiem Forever 12 000. Asortyment dostępnych na rynku powerbanków jest bardzo szeroki i każdy znajdzie w nim urządzenie odpowiednie na swoje potrzeby.

2 komentarze:

  1. Nie ma to jak reklama, szkoda tylko, ze w praktyce nie zostało to zweryfikowane bądź sprawdzone, tzn chodzi o ogniwa, czy tak naprawdę one są LG. Z tymi pojemnościami też bym się przyjrzał dokładniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar używać te powerbanki, więc nie będę rozkładał ich bezpowrotnie na części pierwsze aby zweryfikować, czy faktycznie są tam ogniwa LG. Jednak ich zadeklarowana pojemność ma faktyczne odzwierciedlenie w rzeczywistości. Do jej zweryfikowania w zupełności wystarcza matematyka, gdyż stopień naładowania urządzeń i ilość procesów ładowania możliwych przy użyciu tych powerbanków odpowiada wyliczeniom, które mówią jak to powinno wyglądać.

      Usuń

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.